NIEDZIELNE MORZE W PONIEDZIAŁEK

wczoraj pojechaliśmy z Mężem nad morze
- może morze?
/zawsze lubię te słowa, a obcokrajowcy uczący się języka polskiego mogą nie lubić/

okazało się, że morze pięknie szumi /jak zawsze/ plaże są ogromne,
piasek ubity, więc dobrze się spacerowało,
wiaterek prawie nie wiał, słoneczko świeciło,
oj! pięknie było! :D

(- dzień dobry, poproszę jeden dom nad morzem, w miejscu opustoszałym, wyludnionym
i daleko do ośrodków wczasowych, bo chciałam tam zamieszkać na zawsze :D

- A może bałabym się zimą i przy sztormach?... muszę to jeszcze przemyśleć)

była też kawka i tort bezowy! czego chcieć więcej :)

ps. ciekawa jestem, jak spędziliście swoją niedzielę?












27 komentarze:

  1. oj też bym chciała !!!!!!! naładowanie akumulatorów świetne !!!! aż poczułam zapach morza !!!!! pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach morza w poście :D ale fajnie!
      buziaki ślę :)

      Usuń
  2. Przyznam, że nigdy nie byłam nad morzem zimą :D. Ale nabrałam na to ochoty. Już czuję zapach fal i powiew bryzy... Rozmarzyłam się. Ale cóż, na razie zostaje mi cieszyć się wiosną, która przyszła do mnie już teraz :D! A moja niedziela była jedną z setek nieróżniących się od siebie: siedzenie w domu z książką i herbatką ;)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale cudnie... co ja bym dała za podreptanie po piasku...:) Uwielbiam morze, oj uwielbiam! następnym razem jak będziesz koniecznie pozdrów je ode mnie;)
    ja dogorywałam po dwóch imprezach w jeden weekend;)
    uścisków moc, dobrego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozdrowię ;p
      niedzielny relaks & odpoczynek też przyjemny :)
      buziaki :D

      Usuń
  4. Powiem tak - nienawidzę Cie za ten wpis! ;) Jestem zielona z zazdrości, że możesz tak sobie wziąć i pójść. Ja mówię mężowi "może morze?" i wtedy ładujemy się po dach do auta i jedyne 350 km i jesteśmy w Gdańsku. Ehh... Uwielbiam morze........
    Ja za to pożegnałam grypę żołądkową i dziś zabieram się za szycie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam ;p
      jedni mają morze, drudzy mają góry! :D
      dużo zdrówka!!!!!!! i miłego szycia :D

      Usuń
    2. ...a trzeci ani tego ani tego :D

      Usuń
  5. Kocham morze:) i już nie umiem doczekać się wakacji nad morzem..:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia.
    A ja miałam kiepską niedzielę, bo w nocy synek wymiotował i pół nocy biegałam do niego, niedziela niczym się nie różniła od innych dni. Gotowałam obiadek, rosołek dla niego.
    A owerlok kupiłam /zapraszam do mnie/ i nie miałam kiedy zajrzeć do niego. Stoi , może dzisiaj, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maluszek chory :(
      więc dużo zdrówka!!!!!

      ps. owerlok :) na pewno zajrzę :)

      Usuń
  7. Ślicznie i romantycznie. Morze uwielbiam, każde, ale to nasze jest takie.....inne...piękne....takie, które mam we wspomnieniach, bo nie byłam już.....daaaaaaaaaaaaaaaaaawnooooooooooo na Bałtykiem. I ciągle marzę, że kiedyś wreszcie trafię na wybrzeże, posłucham szumu fal, głosów mew, poczuję zapach morza, zanurzę palec w piasku......Moja niedziela bardzo rodzinna była, wesoła, zwyczajna niby, ale absolutnie niezwykła:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwyczajność jest niezwykła, małe rzeczy są niezwykłe, drobne gesty są... najważniejsze :)
      miłego dnia :D

      Usuń
  8. Pięknie! Zazdroszczę... ;)
    Moja niedziela... W pracy niestety...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. to ja tez jeden poprosze ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Wstyd się przyznać ale nie byłam nad naszym morzem jeszcze nigdy.. Bardzo bym chciała. Może kiedyś namówię męża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żaden wstyd, a ja nie umiem pływać ;p
      trzeba namówić męża i pojechać, ale jak na pierwszy raz to proponuję czerwiec/lipiec :D
      miłego namawiania :)

      Usuń
  11. cudne zdjęcia, fantastyczny pomysł z tą wyprawą. A do tego jeszcze dzisiejsze potwierdzenie czerwcowej rezerwacji:). Genialny zbieg okoliczności. Patrzę na Twoje fotografie, potem zamykam oczy i słyszę szum fal rozpryskujących się o brzeg, przerywany pojedynczymi okrzykami mew, czuję zapach morskiej bryzy. Prawie jakbym była wczoraj z Wami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, już niedługo!!! oby do czerwca! będzie superaśnie :D

      Usuń
  12. Morze w Twoim wydaniu to zaproszenie do piękna - dostrzec jedno, uchwycić drugie a zauroczyć innych to już talent jest.

    OdpowiedzUsuń
  13. Spontaniczne wyjazdy są najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ooooo mamo! obłoki w kałużowym morzu! obłedne foto pstrykasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) uwielbiam to zdjęcie, również za kolory (takie szarawo-niebieskie:D)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz ★