PO RAZ PIERWSZY, CZYLI POST PODUSZKOWY

dziś po raz pierwszy uszyłam poszewką na poduszkę!
nie było to takie trudne; choć odmierzanie każdego boku, odległości dziurek oraz wyśrodkowanie aplikacji - tu już trzeba uważać,
bo chwila nieuwagi i będzie krzywo!
obrębianie dziurek na maszynie, również po raz pierwszy, wyszło na medal! :)

poduszka z haftem (który już widzieliście o TUTAJ) będzie prezentem gwiazdkowym :)

po raz pierwszy przyszywałam także aplikację w kształcie gwiazdki na szarą, filcową poduszkę
- w tym przypadku, zmuszona byłam wykonać kilka prób, ponieważ było to już moje trzecie podejście do tego "projektu" :) dwa poprzednie - nieudane...
byłam szczęśliwą posiadaczką gotowych szarych poszewek i wymarzyłam sobie gwiazdkowe poszewki! i tu zaczęły się schody :(
jak je przyszyć, żeby się nie pruły?
podwinąć, nie da się...
przeszyć tylko dookoła i nie przejmować się niewykończonym brzegiem gwiazdek? za bardzo się pruło...
natchnieniem był post Adeli z ADELA SZYJE - KLIK Dziękuję :)
- nie boję się już aplikacji i szycia poduszek ! (ale tylko z guzikami, bo zamków jeszcze nie opanowałam ;p)


  





14 komentarze:

  1. Pierwszy raz szyłaś poszewkę? Niesamowite, jest tak śliczna! Moja pierwsza poszewka...hm....nie może się równać z Twoją:) Podoba mi się bardzo zarówno ta w kratkę jak i ta z gwiazdką. No i cieszę się, że mój post miał swój udział w Twoim natchnieniu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adela, bardzo dziękuję :) niezwykle mi miło :)
      bardzo lubię śledzić Twoje zmagania z szyciem, czasami jakbym siebie widziała :)
      trzymam kciuki za wszystkie Twoje realizacje!

      Usuń
  2. wow jak u Ciebie świetnie! zostaję i będę teraz odwiedzać i to bardzo często:)))
    świetna poducha! pozdrawiam cieplutko i lecę dalej przeglądać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam serdecznie :) będzie mi bardzo miło :)

      Usuń
  3. Pierwsza poducha!? Wyszła Ci idealnie!! :) Piękna jest z tym haftem :) Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję :)
      dziś, tzn. wczoraj 6.12 powędrowała do mojej (bardzo grzecznej, bo Św. Mikołaj wszystko widzi) przyjaciółki :D

      Usuń
  4. Bardzo grzeczna przyjaciółka to ma szczęście. Przepiękne dzieło i jak zwykle klimatyczne zdjęcia - zawsze z niecierpliwością czekam na następne foto-posty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A torba od ciebie stała się torbą na wędrówki do biblioteki :)

      Usuń
    2. czyli torba z misją :) jestem z niej dumna!

      Usuń
  5. Super Ci wyszła :) Zazdroszczę, bo ja wciąż sobie obiecuję, że w końcu nauczę się szyć na maszynie :/ Chciałabym szyć m.in. właśnie poduszki :)
    Ściskam!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo mi sie u Ciebie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  7. I Ty to tak sama?!?! Jeszcze z maszyną dałabym radę, ale te hafty - szacun! Prawdziwe ręko-arcy-dzieło ! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz ★